LOVEKursor - AKTYWNY

środa, 9 października 2013

rozdział8. PIERWSZA RANDKA I KŁOPOTY... :/

                                                             VIOLETTA

Po powrocie do domu  grzebałam po szafie w poszukiwaniu ubrania na moją pierwszą randkę z Le♥nem.W tej chwili  weszła Olga z tacą pełną zapiekanki z serem , czekoladowych babeczek
i soku z czarnej porzeczki.

                                                                OLGA
Prosze kochana to dla ciebie twoje ulubione musisz mieć dużo siły na lekcje w studio !

                                                        VIOLETTA
Olgo to wygląda pysznie ale niestety nie mogę tego zjeść
                                                                  OLGA 
JAK TO !!!!!! TO TOBIE TO NIE SMAKUJE AAAA.....

                                                               VIOLETTA
NIE NIE OLGO powiem ci ale nikomu nie mów  dobrze?

                                                             OLGA
Oczywiście nie powiem nikomu ale powiedz dlaczego nie chcez tego zjeść.

                                                         VIOLETTA

Idę na moją pierwszą randkę i to z LE♥NEM !!♥♥♥♥

                                                        VIOLETTA

Nagle Olga wybuchła i zaczęła krzyczeć VIOLETTA IDZIE NA.... na szczęście włożyłam jej do ust babeczkę żeby nikt nie usłyszał.Cicho !  odniosę tace i idę  do leona to i idę.

Po tym wyszłam z tacą pełną jedzenia ale się  podknęłam o róg dywanu i cała taca z jedzieniem wypadła mi przez barierkę schodów. Na moje nieszczęście dokładnie pod tą barierką stał tata na którego spadła cała taca z jedzeniem.

                                                                   GERMAN
AAAAAAAAAAAAAAAAAAA co to jest ?gorące !!!! dlaczegota taca na mnie spadła VIOLETTA !!! 

                                                              VIOLETTA
Żeby uniknąć krępującej rozmowy szybko wyszłam na dwór i pobiegłam do cafe w którym miałam spotkać się z Leonem.


Wreszcie violetta dotarła do cafe gdzie siedział już leon

                                       
   rozmowa pary :

-Cześć co tam juz jestem przepraszam za spuznienie ale miałam lekki problem  
 -problem ? masz go jeszcze pomuc ci w czymś ?
- Nie dziękuje juz po problemie ale dziękujeże się pytasz 
-Violu ?
-Tak Leon
-No wiesz eee... eeee... chciałem ci to już dawno powiedzieć ale się bałem no bo....
- co się stało mów!? :)
- Dobrze powiem ci to tak poprostu
- Słucham
-Violetta kocham cię i chce być twoim chłopakiem już na zawsze kocham cie i nie opuszcze
- Ja też cie kocham leon ♥♥
 -tak a poszła bys zemną na bal który będzie w studio ?
-tak oczywiście leon ? a może pszyszedł bys do mnie jutro co ? poznał byś mojego tate i wogule?
 - bardzo chętnie


                                                            LEON

 TAK TAK !!! chce już zapoznać mnie ze swoim tatą i idziemy na bal to juz kolejny krok w związku!! pomyślałem.

fajnie będzie tańczyc z najpiękniejszą dziewczyna na świecie violą ♥













i pocałować violette namiętnie

































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz